Interesy

Song Interesy
Artist Slums Attack
Album Zwykła Codzienność

Lyrics

作词 : Ryszard Andrzejewski
作曲 : Ryszard Andrzejewski/Maciej Sierakowski
[Zwrotka 1: Peja]
Interes interesem chuj że trefna praca
Tylko taki biznes najbardziej się opłaca
Drugi broń i cały szereg przestępstw
To profesje stare jak świat i bardzo dobrze płatne
Wszyscy mają w dupie fakt że jest to nielegalne
Nasze doskonałe prawo jest ślepe i banalne
Życie nie jest tak wspaniałe lecz nie każdy o tym wie
Jeśli źle się urodziłeś to nie będzie ci zbyt łatwo
Chwytasz życie pełną garścią lecz nic nie jest za darmo
Pieniądz pieniądz to najlepsza rzecz na świecie
Jeśli bez nich wystartujesz to nie znajdziesz się na mecie
Różne myśli cię zadręczają
My tego nie mamy oni kurwa tak to mają
Ja też bym to chciał dlaczego by nie
Zabierając innym przecież bogacimy się
Lecz nie w taki sposób powinno się zarabiać
Nie można całe życie innych ludzi okradać
Ciemne interesy ciemną stroną twego życia
Uważaj bo w ciemności możesz trafić do kicia
Błądzisz w nicości w tym ścieku bezprawia
Będziesz tak w tym gnił póki jeszcze zarabiasz
[Refren: Peja 2x]
Jesteśmy skurwielami lecz nie damy się
Wprowadzić w ciemne interesy złe
[Zwrotka 2: Peja]
Jeśli nie masz kasy i żadnego wsparcia
Wtedy życie jest ciężkie bo przyszłość cię przeraża
Idealny stert by szybko zboczyć z drogi
Na każdym kroku będziesz walił wszystkich w rogi
Ludzi się nie rani rani się drani
Tacy zawsze się znajdują
Biją kradną mordują
Więc ty też bądź gotów do walki ze złym światem
Ja potrafię cię zrozumieć że nie jestem całkiem za tym
Przecież masz z tego interes przecież czerpiesz profity
Z twej inicjatywy ten typ został pobity
Potrafisz czynić najróżniejsze kurestwa
Gdy kasy brakuje trzeba sprzedawać drogie świństwa
Każdy sposób wydaje się być dobry
Byle tylko nie wpaść byle tylko zarobić
[Refren: Peja 2x]
Jesteśmy skurwielami lecz nie damy się
Wprowadzić w ciemne interesy złe
[Zwrotka 3: Peja]
Nie po to dają życie by po prostu je zjebać
Żyć można uczciwie a nie diabłu się zaprzedać
Więc stul ten ryj i wczuj się w rytm mej mowy
Ja cię sponiewieram niczym czkana pantera
Nie jestem frajerem ni rodzonym gangsterem
Nie jestem zabójcą ani dewiantem
Nie jestem też dziwką nie jestem też wariatem
Jestem zwykłym skurwielem
I podzielę się z wami
Wypijemy kilka flaszek i pójdziemy się zabawić
Lecz ja nadal nie poopieram waszego zarobkowania
Wasza praca jest o krok od wyroku i skazania
Nie czas na bzdury nie czas na śliskie dziury
Nasza muza rusza mury z piwnic spierdalają szczury
Bo nadchodzi Slums Attack nie do wyjebania plakat
Mam tylko nadzieję i proszę cię o jedno
Nie sprzedawaj tanio skóry bo skórę masz jedną
[Refren: Peja 2x]
Jesteśmy skurwielami lecz nie damy się
Wprowadzić w ciemne interesy złe
[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Pinyin

zuò cí : Ryszard Andrzejewski
zuò qǔ : Ryszard Andrzejewski Maciej Sierakowski
Zwrotka 1: Peja
Interes interesem chuj e trefna praca
Tylko taki biznes najbardziej si op aca
Drugi bro i ca y szereg przest pstw
To profesje stare jak wiat i bardzo dobrze p atne
Wszyscy maj w dupie fakt e jest to nielegalne
Nasze doskona e prawo jest lepe i banalne
ycie nie jest tak wspania e lecz nie ka dy o tym wie
Je li le si urodzi e to nie b dzie ci zbyt atwo
Chwytasz ycie pe n gar ci lecz nic nie jest za darmo
Pieni dz pieni dz to najlepsza rzecz na wiecie
Je li bez nich wystartujesz to nie znajdziesz si na mecie
R ne my li ci zadr czaj
My tego nie mamy oni kurwa tak to maj
Ja te bym to chcia dlaczego by nie
Zabieraj c innym przecie bogacimy si
Lecz nie w taki spos b powinno si zarabia
Nie mo na ca e ycie innych ludzi okrada
Ciemne interesy ciemn stron twego ycia
Uwa aj bo w ciemno ci mo esz trafi do kicia
B dzisz w nico ci w tym cieku bezprawia
B dziesz tak w tym gni p ki jeszcze zarabiasz
Refren: Peja 2x
Jeste my skurwielami lecz nie damy si
Wprowadzi w ciemne interesy z e
Zwrotka 2: Peja
Je li nie masz kasy i adnego wsparcia
Wtedy ycie jest ci kie bo przysz o ci przera a
Idealny stert by szybko zboczy z drogi
Na ka dym kroku b dziesz wali wszystkich w rogi
Ludzi si nie rani rani si drani
Tacy zawsze si znajduj
Bij kradn morduj
Wi c ty te b d got w do walki ze z ym wiatem
Ja potrafi ci zrozumie e nie jestem ca kiem za tym
Przecie masz z tego interes przecie czerpiesz profity
Z twej inicjatywy ten typ zosta pobity
Potrafisz czyni najr niejsze kurestwa
Gdy kasy brakuje trzeba sprzedawa drogie wi stwa
Ka dy spos b wydaje si by dobry
Byle tylko nie wpa byle tylko zarobi
Refren: Peja 2x
Jeste my skurwielami lecz nie damy si
Wprowadzi w ciemne interesy z e
Zwrotka 3: Peja
Nie po to daj ycie by po prostu je zjeba
y mo na uczciwie a nie diab u si zaprzeda
Wi c stul ten ryj i wczuj si w rytm mej mowy
Ja ci sponiewieram niczym czkana pantera
Nie jestem frajerem ni rodzonym gangsterem
Nie jestem zab jc ani dewiantem
Nie jestem te dziwk nie jestem te wariatem
Jestem zwyk ym skurwielem
I podziel si z wami
Wypijemy kilka flaszek i p jdziemy si zabawi
Lecz ja nadal nie poopieram waszego zarobkowania
Wasza praca jest o krok od wyroku i skazania
Nie czas na bzdury nie czas na liskie dziury
Nasza muza rusza mury z piwnic spierdalaj szczury
Bo nadchodzi Slums Attack nie do wyjebania plakat
Mam tylko nadziej i prosz ci o jedno
Nie sprzedawaj tanio sk ry bo sk r masz jedn
Refren: Peja 2x
Jeste my skurwielami lecz nie damy si
Wprowadzi w ciemne interesy z e
Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska